Sędzia:
-
Video:
WYRÓWNANY POCZĄTEK
W ciekawie zapowiadającym się starciu czołowych drużyn Ligi D2 w pierwszym kwadransie byliśmy świadkami wyrównanej walki, która przyniosła wiele okazji bramkowych, jednak tylko dwukrotnie zawodnikom udało się skierować piłkę do siatki przeciwnika. Najpierw wynik otworzył gracz lidera tabeli – Mateusz Wiąckowski, a chwilę potem o wyrównanie pokusił się Adam Sosnowski.
SKRUPULATNIE PODWYŻSZALI
Wedle zasady – im dalej w las tym więcej drzew FHB z każdą kolejną minutą przejmowało boiskową inicjatywę i jeszcze przed przerwą wypunktowało swojego przeciwnika. Prym w tych poczynaniach wiedli Kamil Gęśla i Robert Konopczak, co sprawiło, że cztery gole przewagi miały po zmianie stron gwarantować bezpieczeństwo i pewne kolejne trzy punkty lidera tabeli.
NIE DO ZATRZYMANIA
Ostatecznie FHB zaaplikowało przeciwnikowi dziesięć goli i pewnie odnotowało kolejne, siódme już ligowe zwycięstwo, które pozwala z dumą okupować pierwsze miejsce w tabeli. Nie dość, że ekipa w zielonych koszulkach ma najwięcej strzelonych goli wśród całej stawki, to jeszcze w ostatnich trzech potyczkach pokusiła się o „dwucyfrówki” udowadniając tym samym, że w ofensywie team ten nie ma sobie równych. Dla KS Augustyn to pierwsze bolesne zderzenie z FLSową rzeczywistością, tym bardziej zaskakujące, że z wiceliderem Sław-Montem o pełną pulę walczyło do końca.
VIDEO
http://www.youtube.com/watch?v=1i9UaCXvSQ0