Sędzia:
-
Video:
Pierwsze kłopoty
Grupa Partner ponownie stawiła się na meczu wąskim składem, bez choćby jednego zmiennika oraz z Michałem Machno między słupkami. O ile w poprzednich dwóch meczach obyło się bez problemów, a zawodnicy w żółtych koszulkach mieli wszystko pod kontrolą, tak tym razem byli o krok od porażki.
Lob i rzut karny
Jako pierwsi do bramki trafili gracze Ostatniego Bastionu, którzy wykorzystali fakt, że pełniący rolę bramkarza Machno brał też udział w konstruowaniu ataków wychodząc daleko od bramki. W efekcie, po stracie w środku pola zawodnik Grupy Partner został przelobowany, a Bastion objął prowadzenie. Przed zmianą stron wyrównał Marczuk i remis 1:1 utrzymywał się przez znaczną część drugiej połowy. Gdy w 35 minucie rzut karny za zagranie ręką został zamieniony na bramkę dla Ostatniego Bastionu, mogło się wydawać, że Grupa Partner przegra pierwsze spotkanie zimą, a sytuacja w Grupie B mocno się skomplikuje.
Szalona końcówka
Niesamowite rzeczy działy się w końcówce spotkania. Najpierw w 39 minucie wyrównał Piwowarczyk, po chwili Ostatni Bastion przeprowadził atak, w wyniku którego do zdobycia gola wystarczyło trafić do bramki... opuszczonej przez bramkarza. Piłka została jednak przeniesiona nad poprzeczką, co zemściło się w ostatniej akcji, kiedy strzałem w długi róg do siatki Bastionu trafił Ryszard Baran. Tym samym Ostatni Bastion po raz drugi w trzech spotkaniach traci gola, a co za tym idzie punkt, w ostatniej minucie gry.
VIDEO
http://www.youtube.com/watch?v=in_ug9uWtkM
Grupa Partner
Imię i nazwisko | Numer |
---|---|
- | |
25 | |
- | |
41 | |
8 | |
10 |