Sędzia:
-
Video:
Bez przełamania
Powyższe stwierdzenie może odnosić się do obu stron, bowiem po zakończeniu tego spotkania zawodnicy żadnej z drużyn nie mogą odczuwać satysfakcji. Lift-Med wywalczył swój premierowy punkt jesienią, ale jego sytuacja wciąż jest trudna i zachować ligowy byt może być bardzo trudno, z kolei Zabankuj.pl z pewnością liczyło na przełamanie passy porażek z czerwoną latarnią ligi, jednak piątkowy mecz tylko potwierdził, że zespół jest w sporym kryzysie.
Kapitalne otwarcie
Mecz nie mógł się lepiej rozpocząć dla Zabankuj.pl, bowiem już po kilku sekundach wyszli oni na prowadzenie, a wynik spotkania otworzył Sebastian Stachel, który mimo kryzysu całej drużyny, nadal liczy się w walce o koronę króla strzelców i strzelając w piątkowy wieczór cztery gole przybliżył się do zdobycia indywidualnego tytułu. Ten sam zawodnik podwyższył na 2:0, ale Lift-Med odpowiedział jednym trafieniem i przed drugą połową kwestia rozstrzygnięcia była sprawą otwartą.
Emocje do ostatnich sekund
W drugiej połowie Zabankuj.pl cały czas wychodziło na minimalne prowadzenie, ale rywal cały czas skutecznie gonił wynik, odpowiadając kontaktowymi lub wyrównującymi trafieniami. Kiedy jednak przy wyniku 5:5 w samej końcówce spotkania gola zdobył Bartłomiej Głogowski wydawało się, że Lift-Medowi nie wystarczy już czasu na wyszarpanie remisu. Nic bardziej mylnego. Artur Przeniosło rzutem na taśmę trafił jeszcze raz, dając swojej drużynie pierwszy punkt w sezonie.
VIDEO
http://www.youtube.com/watch?v=hF8jVLbEkEA
Brak zdjęć
Aktualnie brak zdjęć do wyświetlenia.